Reklama

Starostwo: To miasto odśnieża nasze ulice. Miasto: Jezdnię, ale nie chodnik, to starostwo. Starostwo: Nigdy nie zajmowaliśmy się chodnikami. A piesi muszą jakoś przejść

- Rano chodnik na ulicy Sucharskiego był odśnieżony, a o 16 cały zasypany śniegiem z jezdni. Kto ma pieszych gdzieś? - w poniedziałek 13 stycznia po południu pani Agnieszka.

Jeśli ktoś się spodziewał, że to prosta sprawa, to już uprzedzamy, wcale nie. Ale od początku.

- Kiedy szłam rano do pracy wszystko było w jak najlepszym porządku - mówiła Gazecie Czytelniczka i wyjaśniała, że chodzi o ulicę Sucharskiego. Po opadach śniegu w weekend drogowcy mieli co robić. W poniedziałek 13 stycznia rano na głównych drogach asfalt był już czarny, ale wiele bocznych ulic przykrytych było białą warstwą. I wiele chodników. Ten, którym szła pani Agnieszka, był uprzątnięty. I myślała, że tak już zostanie, ale mocno się zdziwiła około godziny 16, kiedy wracała do domu.

Reklama

- Cały śnieg z jezdni wyrzucono ma chodnik dla pieszych - nie może się nadziwić, że ktoś mógł na coś takiego pozwolić. Zadzwoniła do wydziału bezpieczeństwa i porządku Urzędu Miasta. - I usłyszałam, że to droga powiatowa. Rozumiem, że jezdnia musi być odśnieżona, ale chyba nie kosztem pieszych i ich bezpieczeństwa? - pytała.

My pytaliśmy w jej imieniu w Starostwie Powiatowym, bo skoro Sucharskiego to droga powiatowa, to odpowiedzialny jest za nią wydział zarządzania drogami w budynku przy Leszka Czarnego. Na odpowiedź czekaliśmy do następnego dnia. I zaczął się urzędowy ping-pong.

Reklama

Starostwo: - Owszem, Sucharskiego to nasza droga, powiatowa, ale na mocy porozumienia to miasto zajmuje się tzw. zimowym utrzymaniem. I to miasto jest za to odpowiedzialne, więc...

Miasto: - Tak, mamy porozumienie, ale na jezdnię, więc skoro chodnik jest zasypany, to starostwo powinno zlecić jego odśnieżenie. To nie nasza sprawa.

Starostwo: - No nie, to nie tak, w porozumieniu nie ma mowy o chodnikach. Mamy około 400 kilometrów i porozumienia i wszędzie mowa jest o jezdniach. Możliwe, że albo ten chodnik był odśnieżony przez miasto i zasypany przez pług, albo nie był, tylko ludzie sobie coś wydeptali, a potem chodnik zasypano. W każdym razie ani sami nie odśnieżamy chodników, ani tego nie zlecamy. za to na przyszły rok zamierzamy wprowadzić taką zmianę w te umowy, tak, żeby odśnieżane były i jezdnie i chodniki.

Reklama

Pogoda coraz cieplejsza, odwilż powoduje, że śnieg znika, a wraz z nim znika problem, przez który muszą brnąć, i to dosłownie, piesi.

- Aż strach poruszyć temat chodnika na ulicy Krasickiego, bo tam to dopiero by była afera... - wzdycha pani Agnieszka. - No bo to chodnik na ulicy powiatowej, długi, wzdłuż Famegu, nigdy przez nikogo nie sprzątany - wylicza. - A ten chodnik na Sucharskiego to mieszkańcy własnymi rękami, w których mieli łopaty,odśnieżyli, a służby im zasypały śniegiem z ulicy. I sami musieli znów odśnieżyć, żeby wjechać na posesję, albo jakoś przejść - podkreśla. - To jest zaniedbanie od lat, zarówno na Sucharskiego jak i na Krasickiego. Chodniki, do których nikt się nie przyznaje.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2025 13:36
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jak zawsze - to nie ja ! - niezalogowany 2025-01-17 11:22:08

    To jest już jakaś paranoja! Brak "prawdziwych" zim przez ostatnie lata, większych opadów śniegu spowodował, że z zakresu obowiązków Zarządców Dróg - ZNIKNĄŁ PUNKT MÓWIĄCY O KONIECZNOŚCI ODŚNIEŻANIA CHODNIKÓW !!! Troszkę ostatnio popadało i widać wyraźnie, gdzie "władza" ma obywatela, poruszającego się pieszo po tychże chodnikach. Wszyscy mają wszystko tam, gdzie: "Pan może pana majstra..." Są jakieś służby od tzw. Bezpieczeństwa i Porządku ale pewnie je zasypało tak, że nie mogą się ruszyć. Zdziwienie moje wywołuje fakt, że najgorsza sytuacja panuje na chodnikach przed posesjami, których Zarządcą jest TBS - Spółka Miejska!!! Dla przykładu: Jest taka ulica, nosi imię: Kościuszki ! Posesje 7, 7a i 15 to "okazy" dbałości tejże spółki o ich wygląd. A pod nr 15, od końca października 2024 nikt miotłą nie ruszył. Liście opadłe z drzew, zdążyły się tak "wgryźć" w chodnik, że tylko mała bomba mogłaby to ruszyć. Po deszczu grzęźnie się w liściowym błocie. A obok jest posesja nr 17. Zarządca RSM Radomsko. I tam ZAWSZE JEST WYSPRZĄTANE, ODŚNIEŻONE I CZYŚCIUTKO JAK W BOMBONIERCE. Czyli można? MOŻNA! Gdyby tak stworzyć jeszcze kilkanaście podmiotów do zarządzania drogami, bo te, które są - Gminne, Powiatowe. Miejskie, Wojewódzkie i Krajowe - przerzucają się odpowiedzialnością na bardzo malej przestrzeni. A powiększyć ją kilkakrotnie, to nikt nigdy nie znajdzie odpowiedzialnego, za ten chodnikowy bałagan. No i oto chodzi...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grzesiakowski - niezalogowany 2025-01-18 07:25:28

    W urzędach pracują bezmyślni wygodni spycho technicy bez wyobraźni. Odśnieżanie jezdni wykonują firmy wg własnego uznania.Chodniki mają obowiązek sprzątać administracje i właściciele nieruchomości. Kto się poczuwa do obowiązku,, widać, kto nie też. Taką mamy rzeczywistość w klimacie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Zbigniew - niezalogowany 2025-01-18 09:22:41


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości