Witaj Pawle, przeczytałam artykuł twojego autorstwa w „Gazecie Radomszczańskiej” z dnia 22 grudnia 2025, pod tytułem „Spowiedź społecznika”. To dokładna analiza tego, z czym społecznicy, szczególnie liderzy, spotykają się na co dzień w swojej społecznej i wolontariackiej działalności.
Ale jest coś, z czym z tobą nie mogę się zgodzić. To twoje twierdzenie, że dla organizacji pozarządowych nie siedziba jest tym, co najważniejsze, ale czas liderów, który mogą poświęcić na prace społeczne. To, kto i ile czasu musi poświęcić na cele społeczne, jest absolutnie indywidualne. Liderami NGO i członkami zarządów są nie tylko ludzie pracujący. Jest w naszym mieście przynajmniej kilka, może nawet kilkanaście, prężnie działających organizacji, których liderami i w większości członkami są osoby będące na emeryturze, a więc teoretycznie mogące poświęcić dużo więcej czasu dla innych w ramach działania swoich stowarzyszeń. Wymienię dwa uni......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 70% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze