Reklama

Sportowcy nie będą patronami. Bo to za drogie, a poza tym, na jakiej podstawie?

Jan Beginier i Jacek Kozakiewicz napisali do powiatowych radnych: uczcijcie pamięć dwóch wybitnych radomszczan, piłkarza Jerzego Sadka i zasłużonego nauczyciela i wychowawcy Mariana Szymańskiego. Uczyńcie z nich patronów, na przykład powiatowej hali. Przewodniczący i starosta odpowiedzieli: nie mamy takich przepisów. Po drugie - to bardzo kosztowne

W sierpniu na dziedzińcu Muzeum Regionalnego odbyła się promocja książki Kamila Rutkowskiego, pracownika tej placówki, „Pomiędzy Stalą a Czarnymi Radomsko. Historia piłki nożnej w Radomsku 1945-1979”. Nie mogło w niej zabraknąć takich nazwisk jak Jerzy Sadek czy Marian Szymański. Na to spotkanie przyszło wielu radomszczan, którzy pamiętają czasy świetności piłki nożnej w mieście.

Wśród gości był też inny wybitny piłkarz z Radomska Jan Benigier, a wśród publiczności Jacek Kozakiewicz, który teraz w Radomsku nie mieszka, ale jako radomszczanin wciąż czuje się z miastem związany.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 78% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości