Wczoraj silnie powiało, a radomszczańscy strażacy wyjeżdżali 13 razy. Najpierw do Kamieńska.
Pierwsze wezwanie było jeszcze w dzień, do starego nieczynnego młyna w Kamieńsku. Z dachu zwisały dwa arkusze blachy, które stanowiły realne zagrożenie. Zostały usunięte.
Reszta wezwań to już wieczór i noc. Przede wszystkim osiem złamanych drzew, które przewracały się na drogi w całym powiecie blokując przejazd. Do tego jeden konar na drodze i dwa, które spadły na linie energetyczne.
I jeszcze trochę nietypowe zdarzenie, fałszywy alarm w firmie Jysk. Silny wiatr podwiewał klapę oddymową, część systemu przeciwpożarowego. System podniesienie klapy odczytał jako pożar i w dyżurce komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, z którą zakład jest połączony, pojawił się alarm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze