Spółka PGK nie miała wszystkich niezbędnych dokumentów startując w konkursie o dotację na rozbudowę zakładu w Płoszowie. Były prezes PGK Marek Glądalski złożył nieprawdziwe oświadczenie, że je podsiada. Dokumentów nie mógł przygotować kierownik zakładu Łukasz Dryja, który przed sądem twierdził, że jest ich autorem. To fakty ustalone przez Sąd Apelacyjny w Łodzi. Co to oznacza dla miejskiej spółki, Glądalskiego, Dryi i władzy?
Andrzej Andrysiak, aa@radomszczanska.pl
W tej sprawie chodzi o przejrzystość, kłamstwa, kontrolę społeczną i 34 mln zł.
Przez dwa lata, które minęły od publikacji, Gazeta Radomszczańska, która w styczniu 2021 roku ujawniła nieprawidłowości w miejskiej spółce, była odsądzana przez byłego prezesa PGK i władze Radomska od czci i wiary. Marek Glądalski przed kamerami mówił, że „gazeta bardzo szkaluje (…) pójdziemy do sądu, nie pozwolimy sobie na szarganie dobrej opinii i zarządu”.
Dziś, mimo wyroku, komentuje w rozmowie z Gazetą, że sąd apelacyjny się myli. Mecenas Mariusz Bąbol......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze