Sąd Apelacyjny w Łodzi orzekł prawomocnie: Arkadiusz Ciach nie pracował w służbach bezpieczeństwa PRL, nie podlega ustawie dezubekizacyjnej. Państwo musi mu wyrównać obniżoną emeryturę za cztery lata i wypłacić odsetki. Ciach jest radnym powiatowym, szefem SLD w Radomsku i powiecie oraz byłym policjantem.
Ustawa dezubekizacyjna, która weszła w życie 1 października 2017 roku, obniżyła świadczenia emerytalne 55 tysiącom funkcjonariuszy służb mundurowych. Powodem miała być praca „na rzecz totalitarnego państwa”.
- W moim przypadku 15 marca 2018 roku Instytut Pamięci Narodowej zawiadomił Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, że pełniłem służbę w strukturach państwa totalitarnego. 13 maja obniżono mi emeryturę - mówi Arkadiusz Ciach.
Ciach twierdzi, że nigdy nie pełnił takiej służby. Poszedł do sądu. Domagał się wyrównania emerytury i wypłaty wszystkich należnych pieniędzy wraz z odsetkami. 1 października 2018 roku Sąd Apelacyjny w Piotrkowie Tryb. w pierwszej instancji orzekł, że Ciach nie podlega ustawie dezubekizacyjnej. - Pełnomocnik dyrektora Zakładu cały czas twierdził, że byłem w szkole oficerów SB w Legionowe. A a w Legionowe nie byłem nawet turystycznie - mówi Ciach.
16 grudnia 2020 w Łodzi odbyła się rozprawa, na której pełnomocnik Zakładu wnosił o kolejną lustrację Ciacha. Sąd jego wniosku odrzucił. W piątek 8 stycznia Sąd Apelacyjny podtrzymał orzeczenie z pierwszej instancji. Wyrok jest prawomocny.
- Gdy dostanę uzasadnienie, złożę wniosek o wypłatę wszystkich pieniędzy wraz z odsetkami - mówi Ciach. - Rozważamy też z innymi funkcjonariuszami złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez pełnomocnika Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Sfałszowano mi życiorys.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze