- Wiemy, że krew przelana za Polskę nie ma barw politycznych. Obojętne, kto i gdzie przelał krew za Polskę, należy mu się szacunek, pamięć i hołd. To jest szczególnie ważne dzisiaj, kiedy docierają do nas odpryski wojny, która dzieje się na Wschodzie - mówił na obchodach 81. rocznicy Bitwy pod Ewiną senator Wojciech Konieczny. Odbywają się niedzielę 14 września. Jak zwykle zorganizował je Arkadiusz Ciach, radny powiatowy.
Jak pisał w Gazecie Radomszczańskiej historyk Tomasz Nowak, „wokół tego wydarzenia narosło wiele legend i nieporozumień. Czy pod Ewiną we wrześniu 1944 roku rozegrała się bitwą partyzantów Niemcami, czy to była potyczka, a może ucieczka? Straty wroga oceniano na 100 zabitych i 200 rannych. Dotychczas nikt nie przeprowadził badań w archiwach niemieckich, nie skonfrontowano źródeł polskich z niemieckimi”.
Bitwa wzbudza kontrowersje, ale co roku we wrześniu w Ewinie zbierają się tłumy mieszkańców. Pod pomnikiem upamiętniającym tamte wydarzenia Arkadiusz Ciach organizuje uroczystości i piknik. Choć w tym roku odbyły się w strugach deszczu, zarówno przedstawicieli władz jaki i mieszkańców nie brakowało. Drogi dojazdowe były zastawione samochodami. Na miejscu są pojazdy militarne, stoiska kół gospodyń wiejskich. W oficjalnych uroczystościach uczestniczyli m.in. senator Wojciech Konieczny, przedstawiciele ministerstw, wicemarszałek województwa łódzkiego Piotr Wojtysiak, członek zarządu sejmiku Artur Ostrowski, wicewojewoda łódzki Grzegorz Majewski, starosta Łukasz Więcek, wicestarosta Jacek Gębicz, wiceprezydent Małgorzata Kańska-Kipigroch, wójtowie Gidel Lech Bugaj i Żytna Mirosława Ociepę.
- Bardzo się cieszę, że jestem tu z wami, że możemy obchodzić rocznicę bitwy, która zapisała się złotymi zgłoskami w historii walk partyzanckich. To jeden z większych triumfów polskiej partyzancki na Niemcami, nad faszyzmem - mówił senator Konieczny. - Dlatego tutaj dzisiaj jesteśmy i dlatego oddajemy hołd. Wiadomo, że przez lata to miejsce i te uroczystości miały być zapomniane. Ale obroniliście je. Jesteśmy tutaj dzisiaj bo wiemy, że krew przelana za Polskę nie ma barw politycznych. Że obojętne, kto i gdzie przelał krew za Polskę, należy mu się szacunek, pamięć i hołd. To jest szczególnie ważne dzisiaj, kiedy docierają do nas odpryski wojny, która dzieje się na wschodzie. Życzę wam, żeby to, co dzieje się na wschodzie, nigdy do nas nie dotarło. Życzę tego również sobie. Ale musimy być na to przygotowani. Tu widać, jak głęboki sens mają takie obchody. Jak przez lata ta tradycja została utrzymana. Bo dziś dzięki niej możemy budować jedność.
Obchody odbyły się pod patronatem wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Napisał on w liście okolicznościowym:
„Z najwyższym szacunkiem odnoszę się do wieloletnich starań mających na celu upamiętnienie partyzantów walczących o wolność na ziemi radomszczańskiej. Żołnierze Armii Ludowej i Batalionów Chłopskich walczący we wrześniu 1944 roku z niemieckim okupantem hitlerowskim dali wyraz swojemu patriotyzmowi. Zapłacili za swoje przekonania wysoką, często najwyższą cenę. Pamięć o ich walce z faszyzmem nie może zostać zapomniana.”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze