Reklama

Reymonta, śmierdząca wizytówka miasta. „Jak tu otworzyć ogródek restauracyjny"

Mieszkańcy skarżą się na smród w okolicach ulicy Reymonta. Czuć odór. Najbardziej wyczuwalny jest przy bezwietrznej pogodzie, gdy temperatury szybują. Remont tej ulicy kosztował kilka milionów. Problem pozostał

Katarzyna Snochowska, ks@radomszczanska.pl

Dwa tygodnie temu. Idę na zakupy. Przechodzę ulicą Reymonta za pocztą w kierunku skrzyżowania z ulicą Żeromskiego. Czuję fetor. Smród jest intensywny i przypomina ten wydobywający się z szamba.

Sprawdzam kilka dni później. Tak samo. Rozmawiam ze znajomymi, kolegami z redakcji. Śmierdzi - powtarzają. Od dawna.

Nie pomógł remont, zwany przez władze rewitalizacją. Wykonano go na odcinku od skrzyżowania z ul. Narutowicza i ul. Krakowską do skrzyżowania z ul. Żeromskiego.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 86% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości