Batalia sądowa Renaty Koski z Miłoszem Naczyńskim, byłym burmistrzem Przedborza, zakończyła się oddaleniem jego wniosku o kasację przez przez Sąd Najwyższy.
Naczyński funkcję burmistrza Przedborza pełnił przez 13 lat. Po wyroku Sądu Rejonowego w Radomsku w sprawie podżeganie do pisania nękających i obraźliwych SMS-ów do konkurentek politycznych burmistrz odwołał się do wyższej instancji. Ostatecznie w kwietniu 2019 r. musiał ustąpić ze stanowiska. Zgodnie z prawem. Obowiązki burmistrza, decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, przejmuje związana z Prawem i Sprawiedliwością Renata Koska. Wybory przedterminowe wyznaczono na 30 czerwca. Zaczyna się kampania wyborcza.
W wyborach wystartowała Renata Koska i Wiesława Janosik. W drugiej turze wygrała Janosik.
Kampania wyborcza była brutalna. Na profilu facebookowym wygrana Renata Koska tak wspomina tamten czas: „Przez dwa lata oskarżony uporczywie mnie oczerniał i przekonywał swoich popleczników o swojej niewinności, a mojej podłości. (...) podczas kampanii wyborczej w 2019 roku, zamiast zamilknąć, szkalowano mnie."
Jeszcze przed pierwszą turą wyborów, 30 czerwca, Koska wytoczyła Naczyńskiemu proces. „Poszłam do sądu i wszystkie instancje uznały moje oskarżenie. Występując do sądu z żądaniem kary dla oskarżonego chodziło mi o to, żeby zrozumiał co mu za to grozi, że nie można bezkarnie mówić i pisać co się wymyśli, żeby zdyskredytować kogoś w opinii publicznej. Jednak nie zrozumiał." - pisze na Facebooku Koska.Ostatecznie po dwóch latach Sąd Najwyższy oddalił kasację.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze