Dzwoni Czytelnik: zobaczcie, jak wygląda Radomka między wiaduktem a mostkiem przy Piłsudskiego. Podczas nawalnych deszczy rzeczka odbiera nadmiar wody i ma go odprowadzić. Jak odprowadzi, skoro jest cała zarośnięta? Tego nikt nie kosił od kilku lat.
Andrzej Andrysiak aa@radomszczanska.pl
Jedziemy na miejsce. Nurt słaby, woda trochę śmierdzi, ale to standard. Podchodzimy na brzeg. Brzegi zarośnięte od góry do dołu, w niektórych miejscach krzaki tak się rozrosły, że gałęzie zwisają wprost do wody. Podobnie na zakręcie przy Miejskim Domu Kultury. Trudno przebić się przez chaszcze. Są tak rozrośnięte, że trudno wypatrzeć Radomkę.
Pytamy okolicznych mieszkańców.
- Nie pamiętam, kiedy tu ktoś ostatni raz był to czyścić. Kilka lat temu? Ja to już nawet nie wydzwaniam, nie ma sensu. Latem mamy pod ręką pompy, j......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze