Reklama

Radny Wojciech Ślusarczyk: Jestem jak strażak. Ostatnio jakiś artysta podpalił łąkę i siebie. Mówię jak jest

- Ostatni jakiś artysta poparzył się przy podpalaniu traw. Proszę mi nie mówić, że nie można wtedy ustalić sprawcy - nie ukrywał podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu radny Wojciech Ślusarczyk.

Radny przypomniał, że w tym roku plaga pożarów łąk i ostatnio coraz częściej lasów, osiągnęła niespotykaną wcześniej skalę. I że po pierwsze jest to karalne, bo to w zdecydowanej większości są umyślne podpalenia, a po drugie bardzo niebezpieczne.

Jak jeden z ostatnich pożarów w okolicy Przedborza, gdzie płomienie obejmowały coraz większy obszar rozwiewane silnym wiatrem.

- Mówię jak jest. Jeśli ktoś się poparzył, to nie można ustalić tej osoby? - dziwił się. I dodawał, że sam jest jak strażak, bo jego działka przylega od łąk, a te płoną co roku. I on, słysząc strażackie syreny, zrywa się z miejsca. Bo może właśnie pożar jest tuż za jego domem i stanowi realne zagrożenie.

Reklama

Radny Arkadiusz Ciach odpowiadał radnemu, że fakt, iż ktoś się poparzył, nie jest dowodem, że to on jest podpalaczem. - Proces wykrywczy jest bardzo trudny, ten człowiek powie przecież, że tylko tamtędy przechodził - mówił radny, który jest byłym policjantem. Jego zdaniem skuteczniejsze powinny być działania Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, które przyznaje rolnikom dopłaty. A płoną przecież właśnie takie tereny. Gdyby ukrócić wypłaty, to może i podpaleń byłoby mniej?

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości