W środę 25 stycznia odbyła się LIX sesja Rady Powiatu Radomszczańskiego. W programie było 13 punktów. Jeden z nich już raz głosowali, ale musieli do niego wrócić. Bo poprzednią uchwałę unieważnił wojewoda.
Chodzi o remont ulicy Gołębiej w dzielnicy Kowalowiec i sprawa zaczyna się od urzędu miasta, a konkretnie od wiceprezydent Moniki Andrysiak, która jest odpowiedzialna za miejskie inwestycje.
Przy tej od samego początku były problemy. Na początek mieszkańcy zdziwili się, że ich ulica będzie węższa niż przed remontem, na co urzędnicy odpowiadali - spokojnie, to dla uspokojenia ruchu. Czyli dla bezpieczeństwa. Większego oczywiście.
Kiedy mieszkańcy zaczęli się temu przyglądać bliżej, okazało się, że nie miasto nie ma pozwolenia na budowę, po które powinno wystąpić do starostwa powiatowego, a prace prowadzone są na podstawie zgłoszenia. Tylko skoro to nie drobna naprawa a poważny remont, to jednak pozwolenie powinno być.
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowalnego najpierw próbował ich zniechęcić, zażądał notarialnych potwierdzeń podpisów złożonych pod pismem, które do niego trafiło. Potem się z tego wycofał, a ostatecznie na Monikę Andrysiak nałożył mandat, za to, że inwestycja prowadzona była na podstawie zgłoszenia, a nie pozwolenia.
Mieszkaniec Gołębiej, Tobiasz Żarka, napisał jeszcze jedno pismo, do rady powiatu, skargę na działania starosty Beaty Pokory w tej sprawie.
I radni głosowali. To znaczy głosowali uchwałę stwierdzającą, że "skarga jest bezzasadna". Wszystko byłoby w porządku, sprawa by się pewnie skończyła, ale pan Tobiasz zauważył, że za przyjęciem tej uchwały była również starosta Pokora. I napisał do wojewody łódzkiego.
Na pytania Tobiasza Bocheńskiego odpowiadał przewodniczący rady Krzysztof Zygma. Jednak wojewoda uznał, że ustawa o samorządzie została naruszona, a on uchwałę naszych radnych uchyla.
Skarga wróciła więc na ostatniej sesji. I tym razem Beata Pokora zachowała stoicki spokój, nie wzięła udziału w głosowaniu. Koalicyjna większość skargę mieszkańca odrzuciła. W uzasadnieniu można przeczytać, że działania urzędników starostwa w tej sprawie były zgodne z obowiązującymi przepisami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze