Reklama

Wojewoda do starosty Beaty Pokory: Nie można głosować we własnej sprawie. Uchylam waszą uchwałę

Wojewoda łódzki Tomasz Bocheński właśnie unieważnił uchwałę radę powiatu o uznaniu skargi mieszkańca Radomska na działania starosty Beaty Pokory za bezzasadną.

Radni powiatowi uznali, że skarga Tobiasza Żarka nie powinna zostać uznana. 20 zagłosowało za, a wśród nich była starosta, która jest też jedną radną. Problem w tym, że zabrała głos we własnej sprawie, a nie powinna.

Pan Tobiasz to mieszkaniec dzielnicy Kowalowiec. Odkąd urząd miasta rozpoczął tam modernizację kilku ulic przyglądał się bardzo uważnie zwłaszcza jednej inwestycji - remontowi Gołębiej.

Okazało się, że prace prowadzono na podstawie zgłoszenia robót, a nie pozwolenia na budowę. Mieszkańcy zgłosili sprawę Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego. I choć ten z początku próbował mieszkańców do korzystania z ich praw zniechęcić, żądając notarialnie potwierdzonych podpisów, to ostatecznie uznał, że wiceprezydent Monika Andrysiak złamała przepisy. I ukarał ją mandatem.

Reklama

A pan Tobiasz złożył w radzie powiatu skargę na działania starosty Beaty Pokory, bo przecież to w starostwie wydawane są decyzje dotyczące prowadzenia takich inwestycji jak ta na Gołębiej.

W listopadzie powiatowi radni jego skargę uznali za bezzasadną i w głosowaniu ją odrzucili. Wśród tych, którzy głosowali za, była też starosta.

I na to uwagę zwrócił mieszkaniec Kowalowca. Napisał do wojewody, a ten poprosił radę o wyjaśnienia.

Wojewodzie odpowiedział przewodniczący rady Krzysztof Zygma. Odpisał, że:

Reklama

"fakt wzięcia udziału w głosowaniu nie rodził po stronie Starosty konfliktu interesów, również podjęta uchwała nie wiązała się z żadną korzyścią majątkową w postaci przysporzenia lub uszczuplenia majątku."

I podkreślił, że:

1) starosta w sprawie dotyczącej przedmiotowej skargi nie naruszała żadnych norm, nie miała
możliwości wyrażenia swojej woli, ponieważ wszystkie kwestie wynikały wprost z
obowiązujących przepisów;

2) orzecznictwo dopuszcza możliwość brania udziału radnego w głosowaniach związanych z
jego osobą; nie jest kwestionowany fakt udziału radnego w tzw. głosowaniach wyborczych.

Reklama

Wojewoda Bocheński był innego zdania i uchwałę unieważnił.

"Przy uchwalaniu ww. uchwały naruszony został art. 21 ust. 7 ustawy o samorządzie powiatowym. Zgodnie z tym przepisem radny nie może brać udziału w głosowaniu, jeżeli dotyczy to jego interesu prawnego." 

Wojewoda wyjaśnia, że w orzecznictwie sądów administracyjnych obecnie powszechnie akceptowany jest pogląd, że udział w głosowaniu radnego podlegającego wyłączeniu jest istotnym naruszeniem prawa. A uchwała rozpatrzenia skargi na starostę wprost dotyczy jego interesu
prawnego.

Reklama

Bo interes prawny może mieć podstawy zarówno w przepisach prawa materialnego, przepisach prawa procesowego ale również w przepisach prawa ustrojowego.

Dla osób wykonujących funkcje publiczne nie tylko znaczenie prawne ma interes majątkowy, ale również wynikający z regulacji prawnej interes prawny rzetelnego sprawowania urzędu publicznego. Nie ma zatem podstaw do ograniczenia zakresu pojęcia interesu prawnego wyłącznie do spraw związanych z uprawnieniami lub obowiązkami materialnoprawnymi. Interes prawny to interes w regulacji ustrojowej sprawowania rzetelnego urzędu.

Reklama

Decyzję wojewody można zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości