Po godzinie 17 w rzece Warcie w pobliżu mostu w Pławnie zauważono człowieka.
Osoba, która zauważyła mężczyznę w wodzie, natychmiast wezwała pomoc. A dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku natychmiast wysłał na miejsce cztery zastępy straży. W tym jeden z łodzią.
Strażacy wyłowili z wody mężczyznę w wieku około 50 lat. I rozpoczęli akcję akcję reanimacyjną, którą prowadzili do przyjazdu karetki pogotowia ratunkowego. Potem resuscytację prowadzili ratownicy. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Po kilkudziesięciu minutach lekarz stwierdził zgon.
Na miejscu była też policja, która będzie ustalać okoliczności tej tragicznej śmierci.
Jak powiedział Gazecie jeden z mieszkańców Pławna, który przyglądał się akcji ratunkowej, prawie codziennie widywał on mężczyznę w takim właśnie wieku, który spędzał po kilka godzin nad rzeką.
- Siedział na tych schodkach, prawie każdego dnia - opowiadał. - Trudno powiedzieć, czy, oczywiście jeśli to on, wpadł do rzeki przypadkowo, czy może jednak sam podjął taką decyzję... Jeśli to on, to może powodem była depresja. Ludzie, którzy go znali, mówili, że miał jakieś problemy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze