To była jedna z najdroższych inwestycji w mieście. I bardzo potrzebna, zwłaszcza mieszkańcom Kowalowca, którzy takiego miejsca dla siebie nie mieli.
Glinianki to było kiedyś wyrobisko materiału dla cegielni, a potem, kiedy w tym miejscu powstała ogromna dziura, nielegalne wysypisko śmieci.
W końcu władze uznały, że trzeba coś z tym zrobić, a skoro w pobliżu nie ma parku z prawdziwego zdarzenia, to właśnie coś takiego powinno tam powstać.
Atrakcji w parku Glinianki miało być więcej, ale w związku z ogromną inflacją okazało się, że projekt trzeba okroić np. z efektownego podświetlanego mostka, bo zwyczajnie pieniędzy nie wystarczy.
Zanim jednak maszyny wjechały na teren budowy, nie obyło się bez kontrowersji, kiedy okazało się, że w projekcie przewidziano wycinkę kilkuset drze......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 79% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze