Jeśli takie będzie oczekiwanie społeczne, to referendum się odbędzie - poinformował prezydent Jarosław Ferenc. - Choć to jedna z najbardziej kosztownych form konsultacji społecznych.
Radni miejscy dyskutowali w piątek 27 października na sesji o petycji mieszkanki ws. budowy spalarni odpadów przy ul. Wyszyńskiego w Radomsku, przy obecnej ciepłowni. Budowę chce przeprowadzić miejska spółka PGK. Trwają konsultacje społeczne.
Prezydent pytany przez radnych o to, czym się zakończą konsultacje, powiedział:
- Prowadzimy konsultacje, by mieszkańcy mogli zabrać głos i powiedzieć, czy są za lub przeciw. Wiedza, co to jest zakład termicznego przetwarzania odpadów jest wśród mieszkańców niewielka. Nie może być głosowania, dopóki mieszkańcy nie będą mieli pełnej wiedzy.
W tej chwili informujemy. Co to za instalacja, jakie emituje zanieczyszczenia, czy inwestycja wpływa na wartość gruntu. Po prostu przekazujemy informacje. Nie wiemy, kiedy ten proces się zakończy.
Prezydent stwierdził też, że nie można mieć zarzutów do PGK, iż przygotowuje dokumenty do tej inwestycji. Według niego to nie są wielkie pieniądze przy 150 mln zł, które ma kosztować cały projekt.
- Ostatni głos będzie należał do mieszkańców - mówił prezydent. - Będzie procedowana decyzja środowiskowa i każdy będzie mógł w tej procedurze uczestniczyć. Stroną w tej sprawie jest też Towarzystwo Przyjaciół Ziemi, którego prezesem jest Paweł Głuszyński. On też będzie miał możliwość, by zaprezentować swój punkt widzenia na tego typu instalacje. Nie wykluczam referendum w sprawie spalarni w Radomsku. Jeśli takie będzie oczekiwanie społeczne, to pewnie ono się odbędzie. Choć to jedna z najbardziej kosztownych form konsultacji społecznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze