Reklama

Pożar w domu w miejscowości Sady. Dyżurny wysłał do akcji trzy zastępy straży

Mieszkańców gminy Żytno taki alarm na pewno podrywa na równe nogi. Po serii podpaleń, do których doszło w ostatnich miesiącach sygnał wozu straży pożarnej na pewno nie jest tym dźwiękiem, który chcieliby usłyszeć.

Na szczęście tym razem na szczęście nie było to podpalenie, a przypadek losowy. Ogień pojawił się w kominie jednego z domów w miejscowości Sady.
Rozpoczął się sezon grzewczy, zrobiło się zimno, mieszkańcy dorzucają do pieców. I jeśli komin nie był długo czyszczony, zebrało się w nim dużo sadzy, to taki właśnie jest efekt.
A że sadze łatwo się zapalają, a potem palą w bardzo wysokiej temperaturze, to taki pożar może mieć tragiczne skutki.
Dyżurny informację otrzymał we wtorek 14 października kilkadziesiąt minut po godzinie 19.
Na miejsce wysłał trzy zastępy, zawodowy z Radomska i po jednym ochotniczym z Silnicy i Żytna. 
Akcja gaśnicza trwała dość długo, bo do 21.31, bo pożar był duży, ale na szczęście komin nie pękł. Strat nie ma.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości