We wtorek 3 lutego 2026 roku, tuż po godzinie 19.00, nad Lipowczycami zawyły syreny strażackie. Do pożaru sadzy w kominie jednego z domów ruszyły zastępy z trzech jednostek: OSP Kodrąb, OSP Strzałków oraz strażacy zawodowi z JRG Radomsko. Nie wezwano jednostki OSP Lipowczyce. Przez pomyłkę
Strażacy na miejscu od razu rozpoczęli działania. Mieszkańcy, widząc strażackie samochody, mogli przypuszczać, że w akcji uczestniczą także druhowie z miejscowej OSP Lipowczyce. (gmina Kodrąb) Ich wozu tym razem nie było - nie z powodu awarii czy braku ludzi, ale przez błąd przy dysponowaniu sił do zdarzenia.
Strażacy z Lipowczyc podkreślają, że tego wieczoru pozostawali w pełnej gotowości bojowej. Mieli do dyspozycji odpowiedni sprzęt i są przeszkoleni do gaszenia tego typu pożarów, choć do akcji nie wezwało ich Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Radomsku.
W specjalnym komunikacie druhowie z OSP Lipowczyce przepraszają mieszkańców, że nie pojawili się przy pożarze, choć byli gotowi wyjechać natychmiast. Jak informują, sprawę wyjaśnili już z dyspozytorem SK KP PSP Radomsko. Z ustaleń wynika, że pominięcie jednostki z Lipowczyc przy dysponowaniu sił było wynikiem zwykłej pomyłki.
„Nie jesteśmy jednostką konfliktową i rozumiemy, że również w systemie zdarzają się takie sytuacje. Mamy nadzieję, że podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości i liczymy na dalszą dobrą oraz owocną współpracę z KP PSP Radomsko oraz innymi jednostkami OSP." - piszą strażacy OSP Lipowczyce w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze