W środę 31 lipca przed godziną 20 strażacy zostali wezwani na ulicę Sierakowskiego.
Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku na miejsce wysłał trzy zastępy zawodowe.
Przypadkowy świadek zauważył dym wydobywający się z pomieszczenia na parterze.
Okazało się, że pali się wersalka w niezamieszkałym lokalu.
Z takim pożarem strażacy poradzili sobie bardzo sprawnie.
Kamienica to opuszczony budynek. Drzwi do pomieszczenia były uszkodzone, ale zamknięte na kłódkę. Przy pomocy narzędzi hydraulicznych strażacy wykonali dostęp do pomieszczenia. I podali dwa prądy wody na palący się materac oraz nagromadzone materiały palne.
Na miejsce przyjechał patrol policji.
Na koniec strażacy sprawdzili pomieszczenia kamerą termowizyjną. Nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał.
Jak mówi Gazecie kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy straży, prawdopodobnie ktoś zaprószył ogień, na razie nie wiadomo kto.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze