Jak wynika z przygotowanych przez ministerstwo sprawiedliwości danych statystycznych, sądy znacznie przyśpieszyły. Jednak jak to w życiu: dane danymi, a praktyka sobie.
W połowie maja ministerstwo sprawiedliwości opublikowało dane, z których wynika, że średni czas postępowań w 2022 r. skrócił się o prawie dwa miesiące. Zdaniem urzędników na zwiększenie efektywności wpływ miały zmiany wprowadzone w postępowaniach cywilnych. Wśród nich usprawnienie procedur sądowych i wprowadzenie z sukcesem nowoczesnych rozwiązań jak e-KRS czy elektroniczne doręczenia. - Nie wiem, na jakiej podstawie ministerstwo wysunęło taki wniosek. Na pewno te liczby nie odnoszą się do pracy sądu w Radomsku. Moje sprawy ciągną się w nim od 2014 roku. - Nie ma spraw, żebym czekał obecnie na pierwszy termin nie krócej niż trzy miesiące. Minister Ziobro swoje dane może wsadzić między bajki- mówi Marian Kacprzyk, prawnik.
Doświadczenia praktyków sądowych nie potwierdzają danych uśrednionych. - Jest to sprzeczne z moim doświadczeniem. Nie jestem w stanie powiedzieć, że na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy czekałem krócej bądź dłużej, ale ogólne wrażenie jest takie, że na większość czynności, które podejmuje sąd, oczekujemy dłużej - mówi Michał Spólnicki, prawnik, który zauważa także, że na średnią podaną przez resort, może fakt, że wiele postępowań apelacyjnych jest załatwianych bez udziału stron. - Tu ułatwiło pracę sądom i przyspieszyło - wyjaśnia. Powody są także inne. - Nie da się jednoznacznie określić, czy nastąpiło przyspieszenie w pracy sądu. Widzimy je na pewno w pracy wydziału ksiąg wieczystych. Z 10 na 7-8 miesięcy zaległości. Tym samym, odnosząc te wynik do pięciu miesięcy tego roku, zaległość zminimalizowała się o 2-2,5 miesiąca czasu - mówi Robert Cieciura, dyrektor Sądu Rejonowego w Radomsku. Wyjaśnia on także przyczyny poprawy efektywności pracy wydziału. - W ubiegłym roku zakończył się proces dotyczący zmiany własności dzierżawy we własność, zgodnie z ustawą przekształceniową. To pozwoliło zająć się bieżącym wpływem. To jeden z powodów przyspieszenia. Zmniejszyła się także absencja - uważa dyrektor.
Jak podkreśla prawnik Szymon Zyberyng ministerstwo podało średnią ze wszystkich postępowań. - I wtedy im taki wynik wychodzi. A mnie może wyjść całkiem inaczej, bo charakter moich spraw był taki albo inny. Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że jest przyspieszenie, bo musiałbym dokonać szczegółowej analizy - mówi prawnik.
Każdemu obywatelowi zależy, by procedury sądowe były proste, a efektywność pracy sądów większa. Nie jest to jednak proste w realizacji. Co przyznają jednogłośnie wszyscy praktycy: pracownicy sądów oraz prawnicy. - To jest wypadkowa wielu rzeczy: systemu szkolenia sędziów, organizacji pracy sądów, rozkładu czynności, ilości asystentów, pracy sekretariatów, procedur i indywidualnego zaangażowania każdego sędziego - wylicza Spólnicki. Jego zdaniem oczekiwanie przez polityków poprawy systemu dzięki zmianie jednego przepisu "jest naiwnością". - Bo wpływa na to także kultura pracy, czy szacunek sądu do stron. I nie ma jednej recepty - dodaje. O "ludzkim czynniku" mówi także Marian Kacprzyk: - Są sędziowie, którzy starają się i wówczas terminy są krótsze. Ale są i tacy, którzy procedują proste sprawy po osiem lat - mówi adwokat Kacprzyk. Jako przykład prawidłowo pracującego sądu podał ośrodek zamiejscowy Sądu Rejonowego w Wieluniu, która działa w Pajęcznie. - Jest to sąd wzorcowy. Szanuje strony - uważa adwokat.
Minister Zbigniew Ziobro uważa, że "na pozytywne wyniki nie wpływa upolitycznienie sądownictwa, które wyraża się w zaangażowaniu części sędziów w spór polityczny, zamiast w rozstrzyganie spraw sądowych, do czego są powołani." - Wszystko zależy od aspiracji i ambicji osobistych sędziów. W zdecydowanej większości są to lenie patentowane. Są wygodni. Odraczają sprawy pod byle pretekstem. Jest niezbyt różowo. Niezawisłość sędziowska jest dla obywatela a nie dla sędziego - uważa Marian Kacprzyk.
Jak informuje ministerstwo, w sądach rejonowych przyśpieszyły postępowania w wielu kategoriach szczególnie ważnych dla obywateli. Czas postępowania w sprawach o ustalenie opłaty użytkowania wieczystego skrócił się o 175 dni. Jednak przyczyna może mieć także inne podłoże. - Jeśli przyspieszeniu uległo załatwienie spraw w postępowaniach nakazowych, to w skali całego kraju może to przynosić wynik. Ale wpływ na to mają tylko pewne kategorie spraw - uważa Michał Spólnicki.
W poprzednich dwóch latach pewne opóźnienia w terminach spraw można było tłumaczyć pandemią i związanymi z nią obostrzeniami oraz większą absencją. Jednak prawnicy mają na ten temat swoje zdanie. - To nie pandemia, choć spowolniła ona rzeczywiście pracę sądu. To jest bolączką naszego wymiaru sprawiedliwości od lat. To jest trend, który się pogłębia - uważa Spólnicki.
Co i rusz wprowadzane są kodyfikacje kodeksu cywilnego i karnego. Jednak, na co zwracają uwagę prawnicy, nigdy nie ukazało się sprawozdanie z wykonania nowelizacji. - Nikt nie bada, na ile dana kodyfikacja pomogła resortowi sprawiedliwości. Nie ma żadnych badań ani informacji - mówi Kacprzyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze