- Trzeba znaleźć więcej pieniędzy, żeby pogodzić racje tych, którzy przez dwie doby stali pod Funduszem i próbowali zgodnie z dotychczasowym naborem spełnić warunki. Z drugiej strony było wielu takich, którzy jak zobaczyli ten tłum, to wrócili do domu i do pieca wrzucili wniosek - Gazeta rozmawia z Dariuszem Klimczakiem, posłem PSL o skandalu z konkursem na doposażenie jednostek OSP
W tegorocznej edycji wniosków o dotacje na doposażanie dla jednostek OSP województwa łódzkiego podstawowym kryterium była kolejność złożenia. Wcześniej nabór opierał się o gotowość bojową jednostki. Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Przed budynkiem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi przez kilka dni stała kolejka strażaków. Sytuację strażacy uznali za skandaliczną.
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Twierdzi pan, że w ubiegłym tygodniu doszło do skandalicznej sytuacji pod budynkiem Funduszu. Stanął pan po stronie strażaków. Zażądał od prezesa Wojciecha Miedzianowskiego unieważnienia naboru.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze