- Praca policjantów radomszczańskiej dochodzeniówki pozwoliła na ustalenie sprawców uszkodzenia ciała 65-letniego mężczyzny - mówi Gazecie młodszy aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy KPP Radomsko.
- Boję się wyjść z domu, w każdej chwili mogę na nich trafić, mogą znów spróbować mnie pobić, albo po prostu przejechać, bo wyraźnie mieli na to ochotę - mówił nam w czerwcu mieszkaniec Kowalowca. I opowiadał, że został zaatakowany, kiedy zwrócił uwagę dwóm młodym chłopakom jeżdżącym po Gliniankach na quadzie i motocrossie. - Naprawdę się boję. Wciąż mam ślady na nogach. Kopali bez litości, tylko dlatego, że się odezwałem. Zostałem brutalnie napadnięty, bo odważyłem się zwrócić im uwagę, że to co robią jest nielegalne i przeszkadza mieszkańcom - mówił 65-latek.
Jak nam relacjonował, to była sobota wieczór 17 czerwca, a po terenie jednej z największych miejskich inwestycji, czyli Gliniankach w dzielnicy Kowalowiec, gdzie powstaje nowy park i miejsce rekreacji dla mieszkańców, dwóch młodych mężczyzn już z tego terenu korzystało, ale nielegalnie niezgodnie z prawem. Jeden jeździł na quadzie, drugi na motocyklu typu cross.
- Chciałem im powiedzieć, że to nielegalne, żeby przestali - mówił Gazecie mężczyzna. - Zareagowali bardzo agresywnie.
Młodzi kierowcy mieli na głowach kaski, żeby 65-latek nie mógł ich rozpoznać. Przewrócili go na ziemię i zaczęli kopać.
- Do dzisiaj mam siniaki na nogach, nie zeszły jeszcze całkowicie. A to już półtora miesiąca - przesłał zdjęcia z początku leczenia. - W końcu dali mi spokój, a wtedy udało mi się wyciągnąć z kieszeni telefon i zacząć robić im zdjęcia. Chyba się wystraszyli, zrozumieli, że będą konsekwencje. A z drugiej strony chyba jeszcze bardziej się wściekli. Udało mi się wstać i schować między drzewami, bo ruszyli na mnie na tych maszynach. Chyba tylko te drzewa mnie uratowały. I to, że wszystko widzieli też inni świadkowie. Jedna kobieta nagrała film, a oni uciekli.
Jak mówi aspirant Kaczmarek, z relacji mężczyzny wynikało, że dwaj mężczyźni jeżdżący na quadzie i motocrossie poszarpali seniora.
- Sprawcami tego zdarzenia są mężczyźni w wieku 29 i 27 lat. Podczas rozmowy z policjantami przyznali się, że tego dnia pomiędzy nimi a 65-latkiem, który zwrócił im uwagę, doszło do kłótni, w wyniku której zostało uszkodzone ciało poniżej dni siedmiu seniora - mówi policjant. - Za takie zachowanie każdemu z mężczyzn grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wracaja lata 90te, zwroc komus uwage, dostaniesz w morde, nie zamkniesz okna, wejda zlodzieje. Dokad zmierzamy? :(
Haha. Klasyfikacja bardzo łagodna. Włos im z głowy nie spadnie.
Wracaja lata 90te, zwroc komus uwage, dostaniesz w morde, nie zamkniesz okna, wejda zlodzieje. Dokad zmierzamy? :(
Haha. Klasyfikacja bardzo łagodna. Włos im z głowy nie spadnie.