Kilkanaście minut po godzinie 3 w nocy z wtorku 9 na środę 10 lipca policjanci i strażacy zostali wezwani do jednego z mieszkań przy ulicy Przedborskiej.
- On może sobie coś zrobić - z taką informacją bliscy wzywali pomoc do 31-latka, który nie otwierał drzwi.
Policjanci poprosili strażaków o otwarcie mieszkania.
Jednak zanim zabrali się do swoich działań 31-latek sam otworzył.
Mężczyzna został odwieziony do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze