Reklama

[2000] Podróż do Anglii. Drzwi do wielkiego świata miały się otworzyć, ale coś poszło nie tak

[2000] Środa. Ostatni dzień przygotowań do wyjazdu. Pakowanie, pożegnania… - Myślisz, że nas wpuszczą? - Anka zapytała mnie cicho i niepewnie. - A dlaczego mieliby nas nie wpuścić? - powiedziałem

Nasza podróż do Londynu była dobrze zorganizowana, przynajmniej tak nam się wydawało. Wyjechaliśmy następnego dnia, w czwartek. W Dover byliśmy w piątek po południu. Przed odprawą paszportową atmosfera wśród podróżnych była napięta. Wszyscy chcieli mieć to już za sobą. Ucieszyłem się, gdy przyszła nasza kolej. Niestety, radość nie trwała długo. Zostaliśmy przez celników angielskich zatrzymani do wyjaśnienia. Wyjaśnienia, jak się potem okazało, nigdy nie było.

Tymczasem musieliśmy czekać. Odesłano nas do obskurnego pokoju, w którym znajdowało się prawie trzydzieści osób. Było bardzo nieprzyjemnie. Siedziało tam wielu rumuńskich Cyganów......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 79% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości