Reklama

Podpisz albo do widzenia. I tak mieszkaniec Ładzic został bez pomocy

- Przyjechali we trójkę i kazali coś podpisać, ale nie powiedzieli co, nie wyjaśnili. Nie podpisałem. I już nie mam pomocy z GOPS-u, choć do niej dopłacałem - skarży się pan Kazimierz z Woli Jedlińskiej w gminie Ładzice.

Pan Kazimierz wchodzi po schodach powoli, mówi też powoli. Wiele lat temu spadł ze schodów. W marcu pośliznął się na świeżym śniegu, to był krótki i nagły atak przyrody. Uderzył się w głowę, zapadł w śpiączkę.

- Dwa miesiące spędziłem w szpitalu, a lekarze powiedzieli mojej świętej pamięci żonie, że medycyna już więcej nie może i pozostaje modlitwa. Miałem obrzęk mózgu, otwierali mi czaszkę. Nie poddałem się, wyszedłem z tego, ale w pełni zdrowy już nie będą. I dzisiaj mam pierwszą grupę inwalidzką. Nie ze wszystkim sobie radzę, potrzebuję pomocy.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 87% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości