Każdego dnia strażacy walczą z przejawem ludzkiej bezmyślności, czyli z pożarami traw.
Dzień bez pożaru suchych traw dla podpalaczy jest dniem straconym. Brak realnych kar powoduje, że podpaleń w sezonie jest coraz więcej. Tylko w niedzielę nieużytki spłonęły w Zagaciu (gm. Przedbórz), Grodzisku (gm. Żytno), Kamieńsku i w Gidlach. Na szczęście pożary nie były duże. Niemniej mogły się rozprzestrzenić. W lasach panuje susza i pożar szybko obejmuje znaczne połacie pól i lasów.
Mimo licznych apeli od wielu lat, informacją o szkodliwości takich poczynań, nie ma dnia bez akcji gaśniczych. W czasie epidemii wyjazdy są dodatkowym, niepotrzebnym obciążeniem strażaków. W tym trudnym czasie stanowią oni zaplecze służb ratunkowych i w każdej chwili mogą być potrzebni do tak ważnych zadań, jak ratowanie ludzkiego życia. W interesie wszystkich: nie podpalajmy traw!
Zdj. OSP KSRG Gidle
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze