W pożarze kamienicy w Poznaniu zginęło dwóch strażaków. Ta tragedia spowodowała, że zarządcy nieruchomości zaczęli się przyglądać temu, co lokatorzy trzymają w piwnicach. A można tam znaleźć dosłownie wszystko.
Wyjaśnienie tego, co wydarzyło się w Poznaniu jeszcze potrwa. Na razie wiadomo tyle, że pożar wyczuła czujka czadu, czyli tlenku węgla. Mieszkańcy budzili sąsiadów i uciekali z kamienicy. Do środka weszli strażacy, żeby zorientować się w sytuacji. I wtedy doszło do wybuchu.
Zginęło dwóch, kilkunastu zostało rannych.
Od początku mówiono, że w piwnicy budynku działał serwis akumulatorów. I że to właśnie one spowodowały pożar, a potem tragiczny w skutkach wybuch.
W poniedziałek 2 września Gazeta Wyborcza informowała, że strażacy mogli wiedzieć, co znaj......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze