Reklama

Recepta bez S. Znikające literki kosztują. Pan Tomasz szacuje, że w skali kraju to nawet miliony złotych

Pan Tomasz ma 68 lat i prawo do darmowych leków dla seniorów. Ale lekarz nie wpisał na recepcie literki „S”, oznaczającej seniora. I za leki trzeba było zapłacić. - Przecież nie będę go uczył, co i gdzie wpisać. Szkoda, że system nie widzi, że mam już tyle lat, bo w ten sposób bezpłatne leki przechodzą mi koło nosa - mówi.

Pan Tomasz ma 68 lat, emeryturę i kilka schorzeń, z którymi musi żyć. - Jak to emeryt i starszy mężczyzna - śmieje się. Ale zaraz poważniejsze:

- Bo jak tu się śmiać, kiedy przez jedną literkę, a właściwie jej brak, cały system wypluwa mnie poza nawias, jakby mój numer PESEL nie miał żadnego znaczenia?

A co to, rocznika nie widać?

Pan Tomasz co miesiąc wydaje na leki kilkaset złotych. - Nie mogę z nich zrezygnować, bo zdrowie już mocno nie to - mówi. - Nie wspomnę o lekach dla żony. W każdym razie z emerytury trudno wyżyć, a jeśli jeszcze w aptece zostawia się spory rachune......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/08/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości