Reklama

Piramida Factor w „Sprawie dla reportera”. W. napisał wniosek o ułaskawienie

W czwartek wieczorem w TVP1 Elżbieta Jaworowicz  w programie "Sprawa dla Reportera" zajęła się piramidą finansową Factor, zbudowaną przez W. byłego radnego wojewódzkiego PiS z Radomska (sędzia zdecydował, że nie można podawać ani jego nazwiska, ani imienia). W. został skazany na więzienie za oszukanie 100 osób na 6,5 mln zł. Gazeta Radomszczańska między 2017 a 2020 rokiem poświęciła mu dziesiątki tekstów. 
Bohaterami programu Jaworowicz było kilkoro klientów, którzy założyli lokaty w firmie W. Piotr Woźniak, Marek Kolasiński, Barbara Kuliberda i Paweł Spławiński, wystąpili w reportażu. W pełnych emocji słowach opowiadali, jak uwierzyli przedsiębiorcy i znanemu w Radomsku działaczowi politycznemu, jak zaufali reklamom i pożyczyli swoje pieniądze, żeby zarobić kilka razy więcej niż w banku. Jak mówił pan Piotr: wszyscy chcą jednego - zwrotu pieniędzy. Na pytanie redaktor Jaworowicz, gdzie są ich pieniądze, odpowiedział: - Może w Zurychu?

W telewizyjnym studio był pan Piotr i pan Marek. Elżbieta Jaworowicz odczytała oświadczenie, które W. napisał w więzieniu w Piotrkowie, w którym spędzi jeszcze nieco ponad trzy lata. W. napisał do prezydenta RP wniosek o ułaskawienie, bo jeśli wyjdzie na wolność będzie mógł wprowadzić w życie swój „plan naprawczy” i oddawać pieniądze. Napisał, że nie było jego intencją oszukanie kogokolwiek, ale podjął złe decyzje biznesowe, a potem był światowy kryzys.

W programie udział wzięła też poseł PiS Anna Milczanowska. W. brał udział we wspólnych konferencjach prasowych z poseł, zabierał głos w politycznych sprawach, starał się być aktywny, był rozpoznawalny.

Reklama

Mecenas, który jest stałym uczestnikiem programu, wyszedł ze studia z panem Piotrem, któremu będzie pomagał. Szansą na odzyskanie choć części pieniędzy może być skarga pauliańska. Sąd skazując W. na karę więzienia zobowiązał go do naprawienia szkody, czyli zwrotu pożyczonych pieniędzy klientom firmy Factor.

W studio byli Marek Kolasiński (od lewej) i Piotr Woźniak, klienci, którzy pożyczyli W. bardzo duże pieniądze, są na szczycie listy tych, którzy stracili najwięcej

Jednocześnie w uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że W. pożyczanych pieniędzy nie inwestował, a jednych zobowiązania wobec jednych klientów spłacał pieniędzmi od tych nowo pozyskanych, ale co ważniejsze, że od początku zakładał, że tak właśnie działać będzie jego firma. I że pieniądze były mu potrzebne do życia na poziomie, do którego się przyzwyczaił, kiedy jego interesy szły dobrze i dawały duże zyski.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości