W środę 30 marca kilkanaście minut po 14 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku wysyłał strażaków do gaszenia traw w Stęszowie. W tym samym czasie na sesji Rady Powiatu radny Wojciech Ślusarczyk mówił, że plaga podpaleń w tym roku jest ogromna, i trzeba z tym coś w końcu zrobić.
Do pożaru w Stęszowie dyżurny wysłał druhów z OSP Żytno, OSP Gidle, OSP Gowarzów, OSP Wojnowice i OSP Pławno.
Strażacy tłumili płomienie i dogaszali pogorzelisko, a radny Ślusarczyk przypomniał, że w jednym z pożarów poparzył się prawdopodobnie podpalacz i to niemożliwe, że nie udało się do tej pory nikogo złapać. Dodawał, że takie pożary są bardzo niebezpieczne, bo błyskawicznie się rozprzestrzeniają. I może w ustaleniu sprawców pomogłyby foto pułapki.
W tym roku strażacy w całym powiecie notują rekordową liczbę wezwań do pożarów łąk i lasów, a w jednym z nich zginął starszy mężczyzna. ZD
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze