Reklama

PGK likwiduje jeden z PSZOK-ów. Od lipca

Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, czyli miejsce, gdzie każdy mieszkaniec może przywieźć bezpłatnie te odpady i śmieci, których nie wolno wrzucić do pojemników przy domach i blokach. Są takie. Na przykład gruz

Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej prowadzi dwa PSZOK-i. Jeden większy przy Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Płoszowie, który radomszczanie nazywają składowiskiem śmieci na Jadwinówce. I drugi przy oczyszczalni ścieków na ul. Spacerowej. Mniejszy. Ten zniknie od 1 lipca. PGK zamierza o tym, że ten punkt likwiduje, poinformować mieszkańców bardzo szeroko.

Reklama

Dlaczego zostanie zlikwidowany? Ze względu na przepisy i pieniądze. PGK notuje stratę, więc liczy się każdy grosz. Na dostosowanie punktu, a właściwie jego przeniesienie, potrzeba ok. 700.000 zł. Trzeba go przenieść, ponieważ po serii pożarów składowisk śmieci w Polsce zmieniono przepisy. I od września będą zdecydowanie surowsze niż teraz. Takie punkty nie mogą być rozproszone, muszą mieć odpowiednie drogi dojazdowe i ewakuacyjne, muszą być ogrodzone i stale monitorowane.

PSZOK-u przy Spacerowej nie można przenieść w obrębie działki oczyszczalni, ponieważ nie pozwala na to podziemna infrastruktura. Miejsca jest za mało. Trzeba by było kupić działkę.

Reklama

Jak mówił dzisiaj podczas posiedzenia komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska Jacek Gębicz, radny i pracownik PGK, ten w Płoszowie wystarczy. Jest większy, a i tak większość odpadów jest od mieszkańców odbierana. Poza tym, jego zdaniem, mieszkańcy korzystają z tej możliwości raz na kilka lat. - Najczęściej w przypadku remontu lub większych porządków. To nie tylko inwestycja, ale i koszty utrzymania. A kiedy ustalana była stawka za odbiór śmieci dla mieszkańców nie było nowych przepisów i nie te koszty nie zostały skalkulowane, więc opłata ich nie pokryje - wyjaśniał.

Radni na likwidację się zgodzili, od lipca trzeba będzie jeździć do Płoszowa. Prezydent Jarosław Ferenc zapowiedział, że zobowiąże pracowników spółki do monitorowania lasów wokół oczyszczalni, ponieważ zachodzi obawa, że niektórzy z mieszkańców zamiast pojechać do Płoszowa wybiorą łatwiejszą opcję pozbycia się śmieci.

Reklama

Jacek Gębicz powiedział, że z punktu przy Spacerowej korzysta wielu przedsiębiorców branży budowlanej, którzy naginają przepisy. Pozbywają się np. gruzu przyjeżdżając z mieszkańcem miasta, który mówi, że właśnie robi remont. Tylko radomszczanie mogą się pozbyć odpadów bezpłatnie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości