Dzieci ze szkoły podstawowej nr 10 dostają w szkole pisma do rodziców o zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Rodzice mają podpisać, potem dzieci w szkole głosują na projekt zgłoszony przez szkołę. Co to ma wspólnego z ideą budżetu obywatelskiego?
Idea była taka: mieszkańcy w ramach pewnej kwoty określonej przez radę miasta mogą zgłosić i zagłosować za projektami dotyczącymi lokalnej społeczności. Sami je wymyślają, sami promują, sami decydują.
W wymyślonej w Brazylii idei nie chodzi o poprawę infrastruktury czy wyręczenie gminy w realizacji jej zadań, a o aktywizację obywatelską. By mieszkańców włączyć do współpracy nad planowaniem spraw lokalnych oraz w proces decyzyjny. „Obywatelski” to w tym pomyśle słowo klucz.
I tak też to wyglądało w Radomsku na początku. W pierwszej edycji grupa mieszkańców społecznie prz......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 70% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Normalnie cały czas krytykuje GR za słabych dziennikarzy (A.Andrysiak mimo mojego braku sympatii jest jedyny dobrym dziennikarze) i tragiczne tematy, natomiast pierwszy raz muszę obiektywnie stwierdzić, że jest to dobry artykuł i trafia w samo sedno!
Wszystko fajnie, ale redaktor nie ma racji pisząc: "I tak też to wyglądało w Radomsku na początku...." Nie, tak to nie działało od pocżatku redaktorze. A może pan to zweryfikować z pańsskim pracownikiem. Podczas pierwszej edycji promował jako rodzic ucznia projekt budowy boiska wielofunkcyjnego przy szkole nr 1 - nawiasem mówiąc także niestety niedostępnym dla dzieci (całe wakacje po wybudowaniu boisko było zamknięte). I tam drogi redaktorze dochodziło do gorszych patologii. Do "promowania" ruszyły sprzataczki i inni pracownicy szkoły. Była wtedy rejonizacja i dzieci mojej kuzynki, które nie przyniosły wypałnionych kart z głosami na projekt szkoły zostały objęte ostracyzmem przez nauczycieli i koleżanki i kolegów, a nie mogli zagłosować, bo mieszkali w obszarze, gdzie promowane były boiska dla szkoły 6. Dzieci przestały chcieć chodzić do szkoły i zaczęły się w nocy moczyć - taka to była presja. Albo zadyma z radnym powiatowym Arkadiuszem C i kartach do głosowania? Powinien redaktor pamiętać te wydarzenia bo był członkiem zespołu. Niestety budżet obywatelski od początku w Radomsku pełny był patologicznych kombinacji.
Zasmucę. Zweryfikowałem, bo byłem w pierwszej i drugiej edycji z zespole konsultacyjnym. To, co się działo w Jedynce, spotkało się z natychmiastową redakcją zespołu BO, wydano oświadczenie w tej sprawie, wskazując nieprawidłowości (którego byłem współautorem), a w kolejnej edycji zmieniono regulamin zakazując takich praktyk. Co więcej, spotkało się to też z natychmiastową reakcją urzędu. Tak jest różnica między stanem przeszłym a obecnym.
Normalnie cały czas krytykuje GR za słabych dziennikarzy (A.Andrysiak mimo mojego braku sympatii jest jedyny dobrym dziennikarze) i tragiczne tematy, natomiast pierwszy raz muszę obiektywnie stwierdzić, że jest to dobry artykuł i trafia w samo sedno!
Wszystko fajnie, ale redaktor nie ma racji pisząc: "I tak też to wyglądało w Radomsku na początku...." Nie, tak to nie działało od pocżatku redaktorze. A może pan to zweryfikować z pańsskim pracownikiem. Podczas pierwszej edycji promował jako rodzic ucznia projekt budowy boiska wielofunkcyjnego przy szkole nr 1 - nawiasem mówiąc także niestety niedostępnym dla dzieci (całe wakacje po wybudowaniu boisko było zamknięte). I tam drogi redaktorze dochodziło do gorszych patologii. Do "promowania" ruszyły sprzataczki i inni pracownicy szkoły. Była wtedy rejonizacja i dzieci mojej kuzynki, które nie przyniosły wypałnionych kart z głosami na projekt szkoły zostały objęte ostracyzmem przez nauczycieli i koleżanki i kolegów, a nie mogli zagłosować, bo mieszkali w obszarze, gdzie promowane były boiska dla szkoły 6. Dzieci przestały chcieć chodzić do szkoły i zaczęły się w nocy moczyć - taka to była presja. Albo zadyma z radnym powiatowym Arkadiuszem C i kartach do głosowania? Powinien redaktor pamiętać te wydarzenia bo był członkiem zespołu. Niestety budżet obywatelski od początku w Radomsku pełny był patologicznych kombinacji.
Zasmucę. Zweryfikowałem, bo byłem w pierwszej i drugiej edycji z zespole konsultacyjnym. To, co się działo w Jedynce, spotkało się z natychmiastową redakcją zespołu BO, wydano oświadczenie w tej sprawie, wskazując nieprawidłowości (którego byłem współautorem), a w kolejnej edycji zmieniono regulamin zakazując takich praktyk. Co więcej, spotkało się to też z natychmiastową reakcją urzędu. Tak jest różnica między stanem przeszłym a obecnym.