Ministrowi Czarnkowi wydaje się, że może traktować ministerstwo edukacji jak prywatny folwark i wydawać publiczne pieniądze według własnego uznania. Otóż nie, nie może! I musimy mu o tym przypomnieć - Gazeta rozmawia z Beatą Molik, nauczycielką i radomszczanką, która kandyduje do Sejmu z 2. miejsca na liście Lewicy
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Należy pani do Nowej Lewicy lub partii Razem?
BEATA MOLIK: - Nie, jestem kandydatką niezależną.
Dlaczego w takim razie dostała pani lepsze miejsce na liście od wielu działaczy partyjnych?
- Od tego uzależniłam swój start w wyborach.
Od drugiego miejsca na liście?
- Nie! Rozważyłam start w wyborach tylko dlatego, że będę mogła reprezentować interesy obywatelskie, nie partyjne. Głos obywateli zawsze powinien być dobrze słyszany w polityce. Tylko Lewica zaproponowała mi takie warunki startu, które byłam w stanie zaakceptować. Jestem nauc......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 96% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słusznie! Trzeba dać 8.000+ i wtedy "gęby" się pozamykają...
Słusznie! Trzeba dać 8.000+ i wtedy "gęby" się pozamykają...