Kierowcy do fotoradaru ustawionego przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 5 przy ulicy Narutowicza zdążyli się już przyzwyczaić. I trochę odzwyczaić.
Stanął przy szkole dla bezpieczeństwa uczniów. Narutowicza to tzw. droga przelotowa przez miasto. Kierowcy często przekraczali tam prędkość. Kiedy stanęła żółta budka wykonująca zdjęcia, sytuacja się zmieniła.
Potem był remont, radar zdjęć „nie cykał". Jest już po remoncie, wszystko, oprócz asfaltu na pewnym odcinku, jest nowe, a fotoradar...
- ...wrócił na miejsce koło szkoły - mówi Gazecie pan Paweł. - Nie stoi jednak w miejscu, w którym stał poprzednio. Jest niejako schowany za krzakami i osoby jadące od strony Bloku Dobryszyckiego do centrum widzą go dopiero w ostatniej chwili. Tabliczka o tym, że się tam znajduje, jednak wraz z nim nie wróciła. Nie wiem czy jest on już aktywny, ale sprawia wrażenie jakby miał robić zdjęcia niejako z ukrycia - podkreśla Czytelnik Gazety.
Dodaje, że przed remontem znajdował się w bardziej widocznym z daleka. - Jak fotoradar na Bloku Dobryszyckim. Jak jeżdżę autem, to nie kojarzę, żebym gdziekolwiek widział tak zainstalowany fotoradar należący do GITD (Główny Inspektorat Transportu Drogowego - dop. red.).
O fotoradar zapytaliśmy w łódzkim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi, który zarządza ulicą Narutowicza. I GITD, które zarządza wszystkimi fotoradarami w Polsce. Czekamy na odpowiedź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze