Miała być działka, na której wybudują dom. Była już nawet przedwstępna umowa, wystarczyło spotkać się z notariuszem. I wtedy coś się nie udało. Pan D. mówi, że to wina właściciela, pan R., właściciel ziemi, że wręcz przeciwnie.
- Mimo, że w umowie jest wyraźnie zapisany termin, do kiedy właściciel działki miał przygotować dokumenty dla notariusza, nie zrobił tego. I teraz nie chce nam oddać zaliczki. Zamiast rozmawiać spuścił psa.
- To ten pan najpierw bardzo szybko się zdecydował, a potem jeszcze szybciej zrezygnował. Zwrot mu się nie należy. Przecież wszystko jest w umowie bardzo wyraźnie zapisane.
Pan D. (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) razem z żoną na ogłoszenie o sprzedaży działki trafili w Internecie. Na popularnym portalu. Wszystko wyglądało standardowo. Krótki opis, zdjęcie planu, no i ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zaliczke sie zwraca, a zadatek oddaje x2, zaleznie kto zawinil.
Zaliczke sie zwraca, a zadatek oddaje x2, zaleznie kto zawinil.