Często wracała z dyżurów rozbita psychicznie i załamana historiami, których wysłuchiwała. Jednocześnie zbulwersowana była tym, że tak mało może pomóc
Grzegorz Drzewowski, gazeta@radomszczanska.pl
Najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego „Dom dobry” wywołał lawinę i poruszył sumienia wielu osób. Nie będę go oceniał, bo jeszcze go nie widziałem, ale bardzo dobrze znam tematykę, którą porusza, czyli przemoc domową.
Znam ją dzięki mojej żonie Małgorzacie, która na walkę z tym zjawiskiem poświęciła całe swoje zawodowe życie jako prawnik. Do końca życia walczyła z przemocą domową, a jeszcze na miesiąc przed śmiercią prowadziła cykl szkoleń dla ludzi zajmujących się zawodowo walką z przemocą domową. Znam jej pogląd na temat polskich realiów dotyczących atmosfery pan......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze