Reklama

Nowak komentuje: „To nie jest cytat z Barei, to z życia wzięte. Z życia Artura Waloszczyka"

Kampania wyborcza to z jednej strony zachwalanie siebie, z drugiej obrzydzanie konkurencji. Jedno i drugie próbował robić w rozmowie w „Punkcie Kontrolnym” na portalu radomszczanska.pl Krzysztof Ciecióra. Zaczął od wychwalania listy PiS w naszym okręgu. A ta według niego jest wyjątkowo silna. Owszem są tam znane nazwiska, ale i oczekiwania wielkie, przy czym obecnego stanu posiadania chyba nie da się utrzymać.

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Milczanowska, Macierewicz, Telus i sam Ciecióra to znane u nas osoby. Ale czy ktoś widział w Radomsku Pawła Sałka czy Grzegorza Lorka, ktoś ich kojarzy? Chyba tylko pisowska śmietanka, obracająca się w tym samym kręgu. Wypowiedź wiceministra Ciecióry na temat list wyborczych traktuję jako typowe dodawanie sobie animuszu. Ciężka walka go czeka i to nie z Wołoszańskim czy Spólnicką, ale z kolegami z listy. Być może to wychwalanie kandydatów PiS to jakieś podświadome przygotowywanie siebie i swoich ludzi do przegranej, bo konkurencja była za silna.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 86% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości