Jakub Jędrzejczak wraca na ring. Obejrzałem wywiad u Ireneusza Staszczyka i powiem, że dawno tak dobrze nie oglądało mi się żadnego polityka. Tylu sprzecznych wypowiedzi dawno nie widziałem. Są rozliczenia z dawną partią, krytyka obecnego własnego obozu i koalicjantów.
Rozbrat z partią zaczął się, gdy Wspólny Samorząd i Razem dla Radomska postanowili zmienić koalicjanta z PO na PiS. Oznaczało to przede wszystkim zmianę na stanowisku wicestarosty. Jędrzejczak na lodzie nie został, bezrobotnym nie był, niedawni koalicjanci, ale i oprawcy polityczni zaoferowali mu stanowisko dyrektorskie w szpitalu. Zrezygnował z partii, której poświęcił 20 lat życia i ofertę przyjął. Nieśmiało zaczął się pokazywać wśród polityków WS na Facebooku. Potem coraz częściej. Oznaczało to ni mniej, nie więcej, że jest ich członkiem. Teraz przyjął ofertę kandydowania z listy miejskiej do rady powiatu. To znaczy ostateczne decyzje j......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze