Dwie kadencje rządów PiS upłynęły pod znakiem tekturowych tabliczek z wypisanymi na nich kwotami, które dzięki boskim rządom tej partii płynęły w rożne rejony kraju. Oczywiście każdej takiej tekturiadzie towarzyszyła konferencja prasowa. Żeby świat, a zwłaszcza wyborcy, dowiedzieli się, jak partia dobrze rządzi, jak poseł i włodarz gminy starają się te pieniądze z tekturek pozyskiwać na inwestycje. Tych mniej odpornych psychicznie mogło to uzależnić, blask fleszy i zainteresowanie mediów robią swoją, gdy ich braknie w życiu politycznym pojawia się pustka. Jeszcze by sobie ktoś pomyślał, że jak nie ma konferencji i zdjęć, to źle ktoś rządzi.
Coś się zmieniło po ostatnich wyborach, radomszczańska KO nie przybiegła do prezydenta z propozycją koalicji. Pieniądze nadal płyną, choć już bez tekturek. Najczęściej trafiają do nas pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego, a ten już pokazał kto tu jest najważniejszy i jeszcze o słowa przeprosin potrafi się upomnieć. Konferencje prasowe są jednak wiecznie żywe, to się nie zmieniło i pewnie tak już zostanie. Politycy wciąż będą się tak chwalić. Prezydent Radomska czasami na takie konferencje jest zapraszany, a czasami nie jest, choć taka czy inna inwestycja będzie realizowana na terenie miasta. Taki......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze