Strzeliło jak z bicza. Minął rok od wyborów samorządowych. To dobry czas na dokonania jakiś podsumowań, ale u nas czkawką odbija się jeszcze kampania. Gazeta ujawniła swego czasu, że komitet wyborczy RdR nie ujął w sprawozdaniu wyborczym pieniędzy wydanych na kampanię na Facebooku. Teraz okazało się, że to prawda. Komisarz wyborczy nie uwzględnił mętnego tłumaczenia, że się czegoś tam nie dało zrobić. I teraz muszą wysupłać 8,5 tys. zł.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Poważniej wygląda kolejna sprawa ujawniona przez Andrzeja Andrysiaka. Tym razem chodzi o nienaturalny przyrost uprawnionych do głosowania w wyborach samorządowych. W krótkim czasie przybyło kilkaset osób. Prezydent tłumaczył, ale tak, by ominąć sedno sprawy, czyli ile było przypadków dopisania kogoś do listy i na jakiej podstawie tego dokonano. Bo jakiś istotny powód musi być podany. Temat podchwycili radni z KO, którzy ze sprawą mają iść do ministerstwa sprawiedliwości.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze