Reklama

Druga strona: Co jest cenniejsze dla ojczyzny? Śmierć młodego człowieka czy kilkadziesiąt lat pracy na rzecz kraju? [Nowak komentuje]

W sobotę spotkałem się z Andrzejem Wielowieyskim, synem przedwojennych właścicieli Chełma. Poprzednio był tu z wizytą w maju 2019 roku. Po wojnie skończył studia, został publicystą katolickim, był opozycjonistą, potem uczestniczył w obradach okrągłego stołu. Po przemianach zasiadał w sejmie, senacie, gdzie był wicemarszałkiem, a na koniec jeszcze objął mandat europosła po zmarłym tragicznie Bronisławie Geremku. Ma blisko 99 lat.

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

W czasie wojny wstąpił do AK, znał Stanisława Sojczyńskiego. Ale w podziemiu antykomunistycznym nie uczestniczył, nie widział w tym sensu. Co by się stało gdyby jednak podjął odmienną decyzję? Komunistów nie miał za co kochać, odebrano jego rodzicom duży majątek, skazano na biedowanie. Z ziemiańskim pochodzeniem łatwo nie miał, na każdym kroku tacy jak on byli uważani za wrogów ojczyzny. Nic tylko walczyć dalej z nadzieją, że uda się odwrócić trend. Mógł zginąć albo trafić do więzienia, gdzie straciłby zdrowie, szanse na studia. Nie byłby wówczas cenionym działaczem katolickim, albo krót......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 87% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/05/2026 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości