- Ta sprawa w ogóle nie nadaje się do organów ścigania. Prokurator powinien stwierdzić wprost, że to żarty. Ten akt oskarżenia w państwie demokratycznym nie miał prawa się pojawić - Gazeta rozmawia z Szymonem Osowskim, prezesem Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska o akcie oskarżenia wobec autora profilu Jawne Masłowice
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Tydzień temu opisaliśmy sprawę internauty z Masłowic, który prowadzi profil na Facebooku Jawne Masłowice. Odkrył, że sąsiadka ma ogrodzenie trzy metry bliżej drogi niż powinna, co podpadało pod zajęcie pasa drogowego. Opisał to na FB, ze zdjęciem części budynku. Ale sąsiadka jest policjantką. Prokuratura z Bełchatowa postawiła mu zarzut „udostępnienia informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariusza bez jego zgody”. Z paragrafu 223b. Sprawa będzie toczyć się przed sądem. Spotkałeś się z podobnym oskarżeniem?
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze