Strzelają we mnie, bo w coś trzeba strzelać. Telewizja Polska została zalana nienawiścią. Pracownicy TVP ochoczo zgodzili się realizować polityczne wytyczne. Wylewają kubły pomyj na tych, których uznają za wrogów albo przeciwników rządu. Również na mnie - Gazeta rozmawia z Bogusławem Wołoszańskim, kandydatem na posła z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu piotrkowskim
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Nie udziela pan wielu wywiadów w tej kampanii. Dobijały się do pana media ogólnopolskie i się nie dobiły. Przecież jako dziennikarz wie pan, jaka jest rola mediów. Muszą pytać.
BOGUSŁAW WOŁOSZAŃSKI: - Uważam, że ważniejsze są spotkanie z wyborcami. Dlatego kursuję wciąż po naszym okręgu - Piotrków, Radomsko, Skierniewice, Tomaszów - żeby spotykać się z ludźmi. Co do wywiadów, to ich nie unikam. Był wywiad choćby dla Polityki.
Po co panu w ogóle polityka?
- Polityka tworzy nasze życie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze