Czy w Radomsku jest gdzie wydać duże pieniądze? Sprzedawczyni: tu panuje taka mentalność, że jak już mam sobie pozwolić na coś luksusowego, to na pewno nie w Radomsku. Radomszczanki wolą jechać do Łodzi, Warszawy, i później się chwalą - o, takie buty kupiłam sobie w Złotych Tarasach, a sukienkę w butiku na Starym Mieście. Pytam, czy sama ubiera się w Radomsku. - No, w sumie to też wolę pojechać tam, gdzie mam duży wybór w jednym miejscu. Choćby Galeria Jurajska
Katarzyna Snochowska, ks@radomszczanska.pl
Przedsiębiorcy skarżą się, że radomszczanie wolą wydawać pieniądze w innych miasta. Odwróciliśmy pytanie: czy w Radomsku mają gdzie? Gdyby ktoś majętny chciałby wydawać u nas, to co ma do dyspozycji?
Sprawdziliśmy.
Ciuchy - to pierwsze przychodzi mi na myśl. Dziecię peerelu, pamiętające braki w zaopatrzeniu i hiperinflację przełomu. Marzenia o marmurowych dżinsach marki Mavin.
Uderzam na bazarek. Mniejsze, większe lokale. Najdroższa rzecz? W pierwszym - lama. Wdzianko z dzianiny w kol......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze