Reklama

Misja Freston we wsi Dudki, czyli o zagadkach Armii Krajowej [Historia]

Oficerowie angielscy wydawali mi się bardzo wysocy. To być może była tylko obserwacja dziecka. Pamiętam też, że pili bez przerwy herbatę. Po przenocowaniu u nas na drugi dzień rano odeszli w dalszą drogę. U nas mówiło się że oni przylecieli spotkać się z Rosjanami, choć dziś wiem, że spotkali się z Komendantem Armii Krajowej generałem Okulickim

Grzegorz Drzewowski gazeta@radomszczanska.pl

Kiedy ukazała się moja nowa książka o Armii Krajowej pod tytułem „Okruchy - moje spotkania z Armią Krajową”, czytelnik tej książki Leszek Żerkowski zapytał mnie czy jestem zainteresowany rozmową z Teodorem Kleszczewskim, który ma kilka wiadomości na temat pobytu Brytyjskiej Misji Wojskowej Freston na ziemi radomszczańskiej. Oczywiście, że byłem zainteresowany i z wielką uwagą wysłuchałem opowieści pana Teodora.

Oto jej treść:

Urodziłem się we wsi Dudki gmina Kobiele Wielkie. W czasie II Wojny Ś......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 89% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości