Nasz czytelnik domaga się od Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego zwrotu pieniędzy za taksówkę, bo... autobus odjechał za wcześnie. Ma takie prawo
Czytelnik opisuje sytuację tak: - W środę 3 maja chciałem skorzystać z przejazdu autobusem linii „0". To był kurs po godzinie 21 z Placu 3 Maja. Niestety, w tym dniu autobus z przystanku odjechał co najmniej trzy minuty wcześniej. Mimo, że dobiegałem do przystanku, nie zdążyłem. Była godz. 21:18, czyli trzy minuty wcześniej niż przewiduje rozkład.
Czytelnik informuje, że aby dostać się na Kowalowiec, musiał skorzystać z taksówki. Zapłacił 27 złotych. Zwraca uwagę, że „zgodnie z uchwałą Rady Miasta każdy mieszkaniec ma prawo do korzystania z bezpłatnych przejazdów". Dlatego on oczekuje „gratyfikacji pieniężnej za niezrealizowany przejazd autobusem miejskim".
Jako dowód załącza zdjęcie z godziną wykonania oraz numer biletu.
- Pasażer powinien zgłosić się do nas, mailem lub zadzwonić do sekretariatu, i jego sprawa zostanie rozpatrzona - mówi Sławomir Przybyłowicz, prezes MPK Radomsko. - Większym problemem są spóźnienia autobusów, czasem nawet o 20-25 minut, wynikające z remontów i zamkniętego przejazdu , za co oczywiście przepraszamy.
W Radomsku od 1 stycznia obowiązują darmowe przejazdy komunikacją miejską dla mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A na pieszo to niełaska
A na pieszo to niełaska