Reklama

Mieszkańcy Kowalowca, którzy mieszkają koło boiska na Gliniankach, muszą pogodzić się z hałasem. Prezydent Nawrocki podpisał nowelizację

Park Glinianki w dzielnicy Kowalowiec to jedna z największych w ostatnich latach miejskich inwestycji. Takiego miejsca w tej części miasta brakowało i wielu mieszkańców jest na pewno zadowolona, że w miejscu, gdzie kiedyś było wysypisko śmieci, dzisiaj jest park, tyrolka, górka saneczkowa, skate park i wielofunkcyjne boisko dla dzieci i młodzieży.

Co prawda zaczęło się od wycięcia drzew, mieszkańcy protestowali, miasto tłumaczyło, że to były nic nie warte samosiejki. Już po otwarciu parku okazało się, że pod tyrolką powstała po deszczu ogromna kałuża i nie da się z niej korzystać, chyba, że komuś nie przeszkadza nieplanowana kąpiel. Po deszczy zsunęła się też skarpa, ale urząd odpowiadał, mamy gwarancję, wykonawca naprawi, na swój koszt.

Mieszkańcy dzielnicy odpowiadali, że jak się buduje na glinie i starym śmietnisku, to tak jest.

Najwięcej kontrowersji wzbudziło jednak boisko. Ci, którzy mieszkają najbliżej niego, uważają, że miasto zabrało im ich prawo do spokoju. Odbijająca się do późna wieczorem piłka, do tego złe zachowanie młodych ludzi, wyzwiska i wulgaryzmy, to już lepiej było bez parki i bez boiska.

Reklama

Przez chwilę wydawało się, że może się skończyć sprawą w sądzie i zamknięciem obiektu, jak to było w jednym z miast w Polsce w podobnej sytuacji. Tam burmistrz zapowiedział, że boiska nie zamknie i że woli pójść do więzienia odsiedzieć grzywnę.

W Radomsku chodziło nie tylko o boisko na Gliniankach, ale również to do koszykówki za Publiczną Szkołą Podstawową nr 6. Tam mieszkanka jednego pobliskich bloków domagała się jego zamknięcia.

Radni debatowali, ale zamykać nie chcieli. Uchwalili regulamin i godziny otwarcia. Był też pomysł mierzenia poziomu hałasu, czy mieści się, czy jednak przekracza normy.

Reklama

Za przepisy wzięto się w Warszawie, bo inaczej większość Orlików i innych boisk i bieżni mogłoby zostać zamkniętych po wyrokach sądów, co wydaje się rozwiązaniem absurdalnym.

Jak czytamy na rządowej stronie ministerstwa sportu i turystyki, w czwartek, 30 października prezydent Karol Naworcki podpisał nowelizację ustawy o sporcie, która zakłada wyłączenie spod norm hałasu wybranych obiektów sportowych w przypadku korzystania z nich w ramach aktywności sportowej. Przepisy dotyczą obiektów takich jak boiska, korty, bieżnie, lodowiska, siłownie plenerowe, skateparki, rolkowiska i pumptracki.

Reklama

Jak informuje ministerstwo, w nowelizacji do ustawy z 25 czerwca 2010 roku o sporcie został dodany art. 38a o treści:

Uprawianie sportu na boiskach, kortach, bieżniach, lodowiskach, siłowniach plenerowych, skateparkach, rolkowiskach i pumptrackach stanowi powszechne korzystanie ze środowiska w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2025 r. poz. 647), jeżeli odbywa się w ramach szkolenia sportowego albo aktywności sportowej o charakterze szkolnym lub rekreacyjnym.

Reklama

Dzięki temu przepisowi stosowanie norm hałasu określonych na podstawie przepisów ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska zostanie wyłączone w odniesieniu do hałasu powstającego w związku z powszechnym korzystaniem ze środowiska w ramach: szkolenia sportowego, aktywności sportowej o charakterze szkolnym, rekreacyjnej aktywności fizycznej. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/11/2025 08:59
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    MG - niezalogowany 2025-11-03 15:37:22

    ja podrzucam taką informację poszkodowanym hałasem, z której wynika, że paradoksalnie jest nadzieja: https://www.facebook.com/przyorliku/posts/pfbid0UbUi57vHCPeWQZPp9PEcnq2EhJJTpf1Jh9J8q1BpWnFQ9seHhH7644c6RVrX2j71l 29 października Karol Nawrocki podpisał ustawę wyłączającą na gruncie prawa administracyjnego obiekty sportowe spod środowiskowych norm hałasu. Prezydent najwyraźniej również nie przejmuje się błahostkami typu Konstytucja, zasada równości wobec prawa, Rzecznik Praw Obywatelskich, a nawet potrzeba snu w nocy. Grunt, żeby na Orliku lub skateparku wybudowanym komuś pod oknami można było hałasować przez całą dobę i żeby nikt i nic nie mogło ograniczać działalności szkółek piłkarskich lub przeróżnych innych prywatnych podmiotów żerujących na pieniądzach oddawanych państwu w podatkach. Jednak wbrew temu, co zapowiadali politycy, ta zmiana powinna raczej uprościć wprowadzanie ograniczeń lub nawet zamykanie obiektów sportowych. Normy środowiskowe chroniły bowiem do tej pory tego typu obiekty, gdyż wymagały uśredniania hałasu z ośmiu godzin w ciągu dnia i z jednej godziny w nocy. A ze względu na rodzaj hałasu jaki dobiega z boisk, skateparków i innych tego typu źródeł, czyli hałas impulsowy lub zbliżony do impulsowego, poziomy średnie określone w normie środowiskowej najczęściej w ogóle nie były przekraczane (wbrew temu co sugerowali politycy i bezmyślnie powtarzali po nich mediaworkerzy). Z tego też powodu norma ta była doskonałą wymówką dla strony broniącej w sądzie na przykład boiska, zaś strona wnosząca pozew musiała tłumaczyć, dlaczego, pomimo tego, że hałas dobiegający z boiska mieści się w normie, jest on szkodliwy, lub nawet bardzo szkodliwy dla zdrowia i uniemożlia normalne, codzienne funkcjonowanie. Teraz, podczas procesu, nie będzie żadnych podstaw do tego, żeby powoływać się na normę środowiskową, a dla pokrzywdzonych, którzy wewnątrz swoich domów lub mieszkań są narażeni na wielogodzinne oddziaływanie szkodliwego hałasu, znacznie lepsze są normy dotyczące właśnie wnętrza mieszkań. Choć nie obejmują one wprost swoim zakresem hałasu z obiektów sportowych, jasno pokazują jak bardzo hałas ten gwałci prawa mieszkańców i o ile przekracza poziom uznawany przez specjalistów za pozwalający na normalne życie. Pozostaje zatem czekać na kolejne wyroki ograniczające lub zamykające boiska, skateparki lub inne kretyńskie inwestycje budowane 10, zamiast co najmniej 200 metrów od okien, i oczywiście na umysłowe wygibasy i kolejne debilne pomysły "oburzonych" i "zaskoczonych" takimi wyrokami polityków. A w międzyczasie zachęcamy wszysktich pokrzywdzonych do tego, aby linkować lub nawet kopiować i rozpowszechniać nagrania udostępnione na naszym profilu. Jak już pisaliśmy, jest to jedyny sposób aby uzmysłowić niezorientowanym w temacie, jak w rzeczywistości wygląda życie obok Orlika lub innego obiektu sportowego i z jak uciążliwym hałasem zmagają się na co dzień sąiedzi takich obiektów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Roman - niezalogowany 2025-11-03 22:07:15

    Ale najważniejsze jest "mahoniowe" powietrze z kopciuchów!!!!!!!!!!!!!!!!!!To jest prawdziwa atrakcja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Roman - niezalogowany 2025-11-03 22:07:41

    Ale najważniejsze jest "mahoniowe" powietrze z kopciuchów!!!!!!!!!!!!!!!!!!To jest prawdziwa atrakcja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości