Co jakiś czas strażacy wzywani są do takich sytuacji. Ktoś nie może skontaktować się z kimś ze swojej rodziny. Ta osoba nie odbiera telefonu, nie oddzwania, a wiadomo, że powinna być w domu. Drzwi zamknięte, na pukanie nie reaguje, nie wiadomo co się stało.
Wtedy do środka pomagają wejść oni. Albo przez okno, albo przez drzwi, zawsze znajdą jakiś sposób.
Tak było i w czwartek 18 grudnia rano. Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku zgłoszenie odebrał o godzinie 8.07. Pomoc wzywał kuzyn mężczyzny mieszkającego w Krępie w gminie Lgota Wielka.
Na miejsce wysłał zastęp zawodowy z Radomska i ochotniczy z Lgoty.
Niestety, na pomoc dla 33-latka było już za późno. Stwierdzono zgon mężczyzny. Jak mówi Gazecie oficer prasowy radomszczańskiej policji aspirant Dariusz Kaczmarek, śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze