Jak nie zamach w Ameryce, to ślepaki w polskim parlamencie albo strzały na bramkę w Berlinie, tudzież we własną stopę w Radomsku. Końcówka ubiegłego tygodnia minęła mocno wystrzałowo.
Zakończył się serial zatytułowany Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. W Euro 2024 triumfowali Hiszpanie. Jak najbardziej zasłużenie. W finale pokonali Anglików strzelając im dwie bramki. Byli najlepsi od początku rozgrywek i tę dominację potwierdzili w ostatnim meczu. I takie letnie strzelanie to ja rozumiem. Brawo! Naszym poszło, delikatnie mówiąc, jak zwykle. Nie nastrzelali się za specjalnie. Pewnie ten i ów z kadry będzie odstrzelony. Kilku polskich piłkarzy zresztą dobrowolnie wystawiło się na strzał.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze