W siedemdziesiątym szóstym dniu dobrobytu - licząc od 13 grudnia - polscy rolnicy wsiedli na traktory i pojechali do Warszawy. Pojechali, bo się wkurzyli. Od wielu tygodni protestują, blokują, postulują i nic z tego nie wynika
Słyszą tylko zapewnienia o zrozumieniu, czują poklepywanie po ramieniu, a efektów nie widzą. Chyba mają już dość nie tylko Zielonego Ładu, ale i całej unijnej polityki. Obiecanka pieniędzy na KPO tego stanu nie zmieniła.
To jest bardzo ważna wiadomość. Należy się spodziewać, że do Polski trafią od dawna oczekiwane miliardy z Funduszu Odbudowy. To te na Krajowy Plan Odbudowy. Te blokowane z powodu nierealizowanych kamieni milowych. Tych (reform i wskaźników łącznie) miało być coś koło 160. Że niby praworządność, że niby sądownictwo…
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze